Translate

10 grudnia 2017

Przed świętami

Pierwszy atak zimy niestety mamy już za sobą.
Mam wrażenie, że im bliżej świąt tym przedziałka na termometrze,
z każdym dniem pnie się powoli do góry.
Mi ciężko przy takiej pogodzie poczuć magię świąt
więc wspomagam się w tym roku jak tylko mogę;)

Zaczęłam od wydarzenia OMatko! Święta w stylu slow.



Na warsztaty nie udało mi się już załapać, ale i tak spędziłam dwie godziny
w miłej świątecznej atmosferze:) Można było zjeść pyszne domowe ciasto, kupić fajne prezenty dla najbliższych i siebie, spotkać się ze znajomymi, posłuchać na żywo muzyki.
 Fajne miejsce i ciekawy pomysł
na zagospodarowanie starej gorzelni.

Profesjonalne zdjęcia z eventu znajdziecie TUTAJ, 
a samo miejsce TU

Aż wstyd się przyznać, ale pierwszy raz w roku uszyłam kalendarz adwentowy,
a wstyd jeszcze większy, gdyż gotowy zestaw do jego uszycia kupiłam
rok temu w Tkmaxie:P (za 9zł;))

Brakowało tylko cyferek i małych zielonych listków,
ale poradziłam sobie i efekt jest nawet lepszy od tego zamierzonego.
 Nic tak nie przypomni nam o zbliżających się świętach,
jak bałagan w kuchni po całodniowym pieczeniu i dekorowaniu pierników:)
No i oczywiście zapach!!!
Książka na jaką mam teraz czas to opisywana już kiedyś (TUTAJ)
Moje cztery pory roku, a w niej rozdział zima.
Taaak, może kiedyś uda mi się zrobić takie perfekcyjne pierniki:))))

  Czas w końcu wyciągnąć "stare" świąteczne hafty i je oprawić...
Mam takich zimowych haftów kilka, ale jednak te dwa najbardziej
pasują do mojej tegorocznej koncepcji dekorowania domu:P 
Jak to zabrzmiało:P Koncepcja pewnie skończy się jak co roku:)))
 w koncepcji ma sie znaleźć kolor czarny;)
A co do nowych haftów to udaje mi się
tylko sporadycznie postawić jakieś krzyżyki.
Z takim tempem emerytura mnie zostanie nad tym wzorem;)
No i radio. Radio w tym roku mnie nie zawodzi
i na jaką bym nie ustawiła stację słyszę Maryśkę Carey czy Wham:)
A na weekend zostawiłam sobie film
ale ze względu na chorobę najmłodszego musimy przesunąć seans.
Polecacie???
Na przedświąteczne zakupy zapraszam też do Kajki

http://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=3403
Teraz nie ma nic wystawionego, ale można tez do Kajki napisać i zamówić np. piękne bombki.
Nie zawsze mamy czas ani zdolności, a jeszcze możemy pomóc.

A Jak Wasze przygotowania?
A może jeszcze nie myślicie o świętach?
Pozdrawiam z nadzieją na śnieg
☃️🌨🌨

30 listopada 2017

Wszyscy w domu

W końcu zamieszkały ptaszki w domku.
Ostatni raz pokazywałam sam domek w maju
Dzisiaj krajobraz jakże zgoła inny i idealny na sesję zdjęciową;)
 Kilka błędów się wkradło, ale za to ptaszki troszkę się różnią od siebie:)


Do Was też zawitała zima?

Wzór z Pro filo N.100
"Un inizio speciale"
Len, mulina DMC,
wymiary 37*32
Pozdrawiam:)

23 listopada 2017

Radykalni. Terror.

Dzisiaj wieczorem przedstawiam Wam książkę, o której wspomniałam,
 że chciałabym jej poświęcić trochę więcej czasu. 
Jest to książka "Radykalni. Terror" Przemysława Piotrowskiego.
Rok 2023. Europa powoli traci integralność, a wielomilionowa migracja 
muzułmanów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu zalewa targany konfliktami 
kontynent. Układ z Schengen to przeszłość, strefy szariatu w największych
metropoliach rozrastają się w zastraszającym tempie, imigranckie getta toczy rak 
radykalnego islamu. W odpowiedzi do głosu dochodzi skrajna prawica.

"-Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił  zabójstwa i nie szerzył zgorszenia
na ziemi, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi- wyrecytowałem
z pamięci znany mi fragment Koranu(...)- Czyż nie to jest napisane w waszej
świętej księdze? - dodałem wyzywającym tonem.
-Znajomość Świętej Księgi jeszcze nie czyni Cię człowiekiem, niewierny psie.
Gdybyś był jednym z nas, nigdy nie pozwoliłbyś mojej córce ubierać i zachowywać
się jak k... I wiesz co, chłopcze... Wy, Europejczycy, jesteście głupi i naiwni jak dzieci.
Myślicie, że jak umiecie czytać, to potraficie zrozumieć prawa zawarte w Księdze. 
Gówno rozumiecie!Nie macie o tym żadnego pojęcia, psy! Nie rozumiecie, że werset
Świętej Księgi, który tu bezbożnie wyrzygałeś ze swoich plugawych ust, dotyczy ludzi,
a człowiekiem jest ten, który jest poddanym Najjaśniejszego Pana, Allahu Akbar!
Wy, niewierne psy, jesteście tylko zwierzętami, odrażającymi i brudnymi świniami. 
I tak będziecie traktowani. Już wkrótce padniecie na kolana, a z błogosławieństwem 
Najjaśniejszego, Allahu Akbar, każdemu z was odrąbiemy głowę i zatkniemy na płotach
waszych domów. Wasz czas dobiega końca. Jesteście na tyle durni, że jeszcze tego nie
widzicie, ale zapewniam cię, że niedługo każdy chrześcijanin, Żyd i wyznawca innego boga niż 
Najjaśniejszy Allah, Allahu Akbar, padnie pod mieczem Proroka. Wasze żony i córki
przywdzieją burkę i zostaną naszymi niewolnicami. Nauczymy je pokory, będą uległe
i posłuszne, a my będziemy uprawiać ich pola. Gdy będą rodzić naszych synów, was,
wszystkich mężów i ojców, będą już wtedy żreć robaki."
"Słynne Wersety Miecza, w których Mahomet wielokrotnie mówi o zabijaniu wyznawców
innych religii i nienawiści wobec wszystkich, którzy nie uznają jego zwierzchnictwa, po dziś
dzień są podstawą i fundamentem islamu, którego ostatecznym celem jest zapanowanie
nad całym światem"
"Muzułmanie zawsze wybielali wyznawaną przez siebie religię, powołując się
na te pierwsze (Wersety Skrucha), Wersety Miecza wiecznie deprecjonując,
a czasami wręcz bezczelnie kłamiąc, że w ogóle nie istnieją. Ich największym
osiągnięciem było jednak to, że zdołali sprytnie ukryć przed większością
społeczeństw zachodnich zasadę abrogacji, czyli znoszenia się kolejnych zapisów
w Koranie. (...) Zataili fakt, że wszystkie wersety dotyczące tolerancji i pokoju
zostały anulowane przez wersety mówiące o dżihadzie.
"Po co walczyć z wiatrakami? Może lepiej poddać się i pofrunąć na skrzydłach wiatru,
po prostu przyjmując to, co ze sobą niesie? Trudno mu było wyobrazić sobie fakt, że
w Hiszpanii zaczyna funkcjonować prawo koraniczne, ale czyż jego łagodniejsza
wersja nie brzmi dla faceta kusząco? Wystarczyłoby przejść na islam i drzwi do nowego
świata stanęłyby otworem. On, singiel, od zawsze mający problemy z kobietami, 
mógłby znów rozkwitnąć. Nie musiałby użerać się z coraz bardziej wyemancypowanymi
tyrankami, gdyż każda musiałaby automatycznie uznać jego wyższość, zgiąć karki
i zaakceptować męską władzę. Taką posłuszną kobietę byłby nawet w stanie  pojąć za żonę(...)"
Szwecja zabroniła świątecznego oświetlenia ulic
 "Najśmieszniejsze w tym wszystkim było to, że na temat pokojowej natury
islamu najczęściej wypowiadali się zazwyczaj kompletnie zaślepieni swoją
ideologią multi-kulti skrajni lewicowcy, którzy nie mieli zielonego pojęcia
o treści zawartej w Koranie. Jeszcze lepiej, praw muzułmańskiej mniejszości najbardziej
zaciekle bronili homoseksualiści czy feministki, którzy dla radykalnych wyznawców islamu
byli pierwszymi do odstrzału"
Decyzją władz Paryża odwołano jarmark świąteczny
 "Jedno ich jednak łączyło- nienawiść do tych, którzy ich przyjęli. Do białych, niewiernych,
rdzennych Europejczyków. Nie mieli w sobie tolerancji, na którą tak zażarcie
się powoływali, nie akceptowali sąsiada katolika czy krzyżyka na szyi turysty(...)
Dziś myślę, że ta absurdalność i irracjonalność zgubiła nas wszystkich.
Po prostu nikt nie wierzył, że to może się naprawdę wydarzyć, że mroczne czasy mogą
nadejść tak szybko, że ludzie w centrum Europy będą wkrótce błagali
o szybką śmierć..."

Piotrowski ponownie wciąga czytelnika do swojego przerażającego,
pełnego plugastwa i okrucieństwa świata. Tym razem jednak "diabeł"
przywdziewa ludzką twarz i opowiedziana historia wcale nie musi być
fikcyjną wizją...a przepowiednią. Bardzo możliwe, że prolog do tego
koszmaru już się rozpoczął. Nie wierzysz? Włącz telewizor,
a potem zabierz się za lekturę Radykalnych, aby przekonać się,
jak może wyglądać upadek człowieczeństwa.
Piotr Rozmus, pisarz.
 
Autor powieści mieszkał i pracował z wieloma muzułmanami w Anglii,
Hiszpanii czy Francji. Myślę, że poznał temat islamu bliżej niż my,
jeszcze spokojnie mieszkający sobie w "zaściankowej Polsce",
co też dokładnie przedstawia w swojej książce.
Radykalni to historia Kuby, Polaka, który na wymianie
studenckiej w Hiszpanii zakochuje się w pięknej Arabce.
I tyle wystarczy, książkę czyta się na jednym wdechu,
a każde kolejne wiadomości widzimy już z innej strony.
"MIŁEJ" LEKTURY!

Przy okazji polecam Wam księgarnię , gdzie kupicie książkę w promocyjnej cenie.
Już powstaje druga część, a ja tymczasem zaczytuję się w innej powieści Piotrowskiego
"Droga do piekła";)

13 listopada 2017

Książki, polecam:)

Pogoda w ostatnich dniach nas nie rozpieszcza,
pierwsze przeziębienia i co za tym idzie kilka dni wolnego za nami,
jeśli do tego dodać zmianę czasu na zimowy
i długie wieczory oznacza to, że mam więcej czasu na czytanie.
Chciałam się z Wami podzielić kilkoma pozycjami,
które uważam za wartościowe i które warto przeczytać:)
Shantaram to powieść napisana w formie pamiętnika.
To niesamowita historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
„Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts. 
Główny bohater Lin to Australijczyk, który ucieka z więzienia i przedostaje się do Indii.
Opisy tego kraju i ludzi w nim mieszkających czyta się jednym tchem,
a nowe życie głównego bohatera jest przedstawione tak obrazowo,
że z każdą kolejną stroną zadawałam sobie pytanie czy to możliwe żeby jedna osoba tyle przeżyła. 
Polecam na długie jesienne i zimowe wieczory, książka liczy 800 stron i obiecuję,
nie będziecie się nudziły;)

Książka, która daje wiele do myślenia i na długo pozostanie w Waszych myślach.
Podzielona na dwie części, w pierwszej poznajemy losy Jeszui, ale pokazane
z zupełnie innej perspektywy. Jeszua jako zwykły człowiek, ze swoimi
wątpliwościami, emocjami, problemami.
W drugiej części czytamy listy Piłata do swojego brata Tytusa.
Z niezwykłą dokładnością opisuje w nich Jerozolimę, to co czuje i walkę z samym sobą.
 Niezwykła książka, która pozwala spojrzeć na dobrze wszystkim znaną biblijną historię z zupełnie nowej perspektywy.

 Jeden z moich ulubionych pisarzy, Mariusz Szczygielski.
Serce Neftydy i Teatr niewidzialnych dzieci to najnowsze powieści,
 których nie miałam jeszcze czasu przeczytać,
Są to książki dla dzieci, tak jak i Arka czasu, którą polecam
wszystkim dzieciom, rodzicom i nauczycielom!
Warszawa, rok 1942, Rafał 9 lat mieszkający w dzielnicy, wehikuł czasu,
jedna książka, warszawskie ZOO, Dziadziuś
„czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz”

"Przyszłość wynika z przeszłości. Jeśli pamięta się o tym, co było – zarówno o dobrych, jak i o złych rzeczach, które się wydarzyły – można kształtować przyszłość tak, aby była lepsza od przeszłości. [...] Dlatego trzeba pamiętać. Pamięć pozwala nam wystrzegać się raz już popełnionych błędów, a powtarzać to, co już raz się udało."

"Przed nami na skrzyżowaniu alejek widzę trzech chłopaków. Są starsi od nas.
Też mają krótkie spodnie, ale ich kończą się tuż pod kolanami i są bardzo szerokie.
Na głowach noszą czapki z długimi daszkami. Pokrzykują do siebie, śmieją się
i grają  piłkę. Jeden kopie ją do drugiego, trzeci próbuje ją odbić. Bawią się.
Nagle przystaję osłupiały i przyglądam się tej piłce. To niemożliwe. Chłopcy wcale nie kopią piłki.
Kopią chleb. Połówkę chleba. Cały jest umazany ziemią, ale widzę, że to połówka chleba.
-Co wy robicie?-krzyczę głośno i biegiem ruszam w ich stronę..." 

Grand Prix w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę
 dla dzieci i młodzież.

 Mariusz Szczygielski pisze także książki tylko dla dorosłych.
Taką są "Bierki, druga po "Berku" część "Kronik nierówności.
Te dwie części opowiadają zupełnie inne wykluczające się historie, chociaż ich bohaterowie
noszą te same imiona, przez co można obie książki czytać i rozumieć zupełnie osobno.
 Obie ukazują życie homoseksualistów, temat trudny, i choć niektóre opisy są zbyt dosłowne,
to sposób pisania Szczygielskiego i w tym temacie daje nam sporą dawkę humoru
i śmiechu. Dla mniej tolerancyjnych polecam pierwszą część "Berek":)

 Dziewczyna z Brooklynu to pełen napięcia i emocji thriller, który od pierwszej
strony wciąga  nas w akcję i każe czytać do ostatniej strony.
A gdyby komuś było mało emocji to polecam dokument, który ujawnia kulisy głośnego seks-skandalu w Sopocie. Jeśli ktoś z Was turystów robił sobie zdjęcie pod krzywym domkiem
lub przechodził koło Zatoki Sztuki i spacerował po Monciaku niech koniecznie
przeczyta tą książkę. Nie obawiajcie się, że będziecie musieli przedzierać
się przez nudne dokumentalne artykuły. Przeczytacie ją jednym tchem.
Moim zdaniem powinny ją przeczytać także nastolatki, żeby poznały metody
jakimi działają stręczyciele. I to wszystko w moim ukochanym Sopocie:(

A to już kolejny stos, który czeka na przeczytanie.
Jeśli czytałyście, którąś z tych pozycji to jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.
A może czytałyście którąś z przedstawionych przeze mnie i macie inne zdanie?
Ja niebawem przedstawię Wam jeszcze jedną książkę,
ale osobno, bo uważam, że powinno jej się poświęcić więcej uwagi;)
 A pomiędzy książkami staram się także postawić jakieś krzyżyki;)
Polecicie mi jakąś książkę???
Z przyjemnością poczytam...

27 października 2017

Dom bez kota to głupota ;)

Za ten haft zabrałam się już jakiś czas temu.
Pomyślałam, że będzie fajnym prezentem dla koleżanki.
Nie spodziewałam się, że zajmie mi tyle czasu,
choć powinnam się domyślać chociażby po laleczkach Magic Dolls.
Wyglądają na małe, niewinne szybkie wzory, a w trakcie okazuje się,
że mija kolejny tydzień, a końca nie widać.
Autorką wzoru jest Ekaterian Gafenko, a w oryginale wzór wygląda tak
Jednak nie zdecydowałam się haftowanie zasłony ani kwiatków na ścianie,
za dużo jak dla mnie detali. W trakcie haftowania obrazek już mi się tak nie podobał.


 

 A jak Wam się podoba?:)
Ekaterina Gafenko

aida, mulina DMC.